Pazur napisał(a):Z całym szacunkiem Lindsay, ale nie stawiaj takich pewników, jeżeli nie wiesz jak to wygląda u innych futrzaków.
Nie trzeba się dokładnie samookreślić by mieć świadomość, że jest w nas jakaś druga, dajmy na to 'zwierzęca', dusza. Nie musisz mieć jej kształtu przed oczami, sposobu w jaki mówi, głosu czy stylu artystycznego w jaki została wykreowana. Czasami wystarczy sama świadomość, że jest się kimś więcej, niż tylko tym czym się powierzchownie czujesz.
I to też podchodzi pod czucie w sobie fursony. Można czuć ją w sobie, ale długo do niej dochodzić. Sama do obecnej formy dochodziłam jakiś rok lub półtora. Ale są osoby, które nawet nie pomyślą, że są kimś więcej.
